Zagadki historyczne

Wielcy fizycy


Opracował: Admin
Opublikowano: 28.08.2016

Pragnął, by dom matki i ojczyma spłonął...

Urodził się trzy miesiące po śmierci swego ojca. Dwa lata później jego matka wyszła ponownie za mąż i pozostawiła syna pod opieką babki. Czuł się odsunięty, zdradzony i opuszczony. Pragnął, by dom matki i ojczyma spłonął. Pisał nawet w swym dzienniku o zamiarze morderstwa.
W akcie sprzeciwu wobec ojczyma, do którego czuł nienawiść, uczynił ze zmarłego ojca postać mistyczną. Przeszkadzało mu jednak, że ojciec był tylko chłopem uwolnionym od pańszczyzny. Dlatego też zabiegał, by obdarzyć swych przodków tytułami szlacheckimi.
Antydatował swe urodziny, bo uważał, że data ślubu rodziców wskazywała na to, że urodził się za wcześnie.
Przywiązywał wielkie znaczenie do tego, by wszystko miało swój nieodwracalny porządek, tak by nikt nie mógł tego zakwestionować.
W szkole był początkowo bardzo bojaźliwy. Jednak pewnego dnia zyskał sobie szacunek, biorąc udział w zaciekłej bójce. Od tej chwili wyraźnie uświadomił sobie, że zawsze i wszędzie należy się angażować. Odtąd, gdy tylko poczuł się zagrożony, próbował walczyć wszelkimi metodami aż do całkowitego pokonania przeciwnika. W ciągu swego długiego żywota był często atakowany.
W wieku 19 lat się zaręczył. Jednak z powodu wyjazdu na studia romans osłabł i panna poślubiła kogoś innego. Zachował ciepłe wspomnienie tej miłości, ale później nie miał już żadnej innej ukochanej, nie ożenił się, nie miał dzieci.
Mając trzydzieści trzy lata, został profesorem i następcą swego wykładowcy. Początkowo prowadził zajęcia przy większości pustych ławkach, ale nie przejmował się tym. Dziesięć lat wcześniej zrozumiał bowiem podstawowe zasady, które wyjaśniły mu szereg zjawisk naturalnych. Jego dawna niepewność przerodziła się w egocentryczne poczucie wyższości. Nie zmniejszyło to jednak jego nadwrażliwości.


Mowa kwiatów
Co kwiaty mówią o nas?


Gdy jeden z kolegów zarzucił mu, że dokonał plagiatu jego najważniejszych wywodów, poczuł się oburzony; nigdy nie zapomniał tej otwartej zniewagi: jeszcze dwadzieścia lat po śmierci owego kolegi mówił o nim z wielkim wzburzeniem.
Nastąpiły dalsze ataki; najostrzejszy ze strony pewnego znanego filozofa. Pokonał go – przynajmniej za życia – po prostu dlatego, że przeżył go jak wszystkich przeciwników ze swego pokolenia. Także i w tym sporze kwestia autorstwa odegrała rolę decydującą.
Dalsze ataki dotyczyły intymnych stron jego życia. Będąc kawalerem, zaopiekował się kuzynką i wziął ją do siebie. Młoda dziewczyna w domu wielkiego uczonego działała jak magnes, przede wszystkim na młodych mężczyzn. Opowiadano, że w objęciu wysokiego i odpowiedzialnego urzędu bardziej dopomogły mu uroki kuzynki niż jego własne kwalifikacje.
W wieku 48 lat uzyskał tytuł szlachecki, był od tej pory tytułowany sir.
Prawie trzydzieści ostatnich lat swego życia poświęcił na dogłębne badanie tekstu Pisma Świętego, ze szczególnie drobiazgowymi studiami nad zawartymi tam proroctwami oraz badaniem chronologii świata od czasów najdawniejszych. Napisał wiele religijnych traktatów zajmujących się dosłowną interpretacją Biblii.
Gdy ktoś w jego obecności wspomniał o Bogu, to zdejmował kapelusz. Zapytany, dlaczego tak czyni, odpowiedział: „Korzę się głęboko przed Tym, który takie mądre prawa nadał wszechświatowi”.

Kto jest bohaterem zagadki?